boy sitting on white cloth surrounded by toys

Lęków nie dostrzegano i nie leczono, częściowo dlatego, iż rodzice nie szukali lekarstwa na ten zakorzeniony w umyśle dziecka problem. Dorośli znacznie częściej proszą o pomoc wtedy, gdy ich malec zachowuje się agresywnie, aniżeli wtedy, gdy jest zalękniony.
Po części winą za to obarcza się lekarzy. Jakieś pięć, dziesięć lat temu, a więc całkiem niedawno, nie uważali oni, aby lęki dziecięce również wymagały diagnozowania i leczenia. W 1987 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne do spraw Diagnozy i Statystyki Zaburzeń Umysłowych (the American Psychiatrie Association Diagnostic and Statistical Manuał of Mental Disorders) po raz pierwszy dokonało analizy wszystkich sklasyfikowanych zaburzeń lękowych u dorosłych w odniesieniu do dzieci. Od tego czasu wielu specjalistów zgadza się z twierdzeniem, że zaburzenia obserwowane u dojrzałych ludzi występują również u małych pacjentów. Lęk paraliżuje dzieci. Jest dla nich znacznie poważniejszym problemem niż dla dorosłych, ponieważ ci drudzy rozumieją swój strach i mogą znaleźć sposób, by z nim walczyć. Dzieci często nie potrafią pojąć, dlaczego czują lęk. Dla nich „boję się” jest uczuciem całkowicie ograniczającym ich zachowanie i sprawiającym, że czują się zupełnie bezsilne. Skutki strachu można mnożyć. Badania potwierdzają, że lęk nie tylko wpływa negatywnie na osiągnięcia szkolne, ale również utrudnia rozwój społeczny.