Partnerstwo: powstawanie rodziny

„Gdy jeszcze byłam czynna zawodowo (pracowałam w telewizji), byłam człowiekiem chłonącym informacje. Gazety codzienne, czasopisma, magazyny informacyjne i audycje publicystyczne były nieodłącznym elementem mego życia. Zachodząc w ciążę świadomie Zdecydowałam się na urlop wychowawczy i rolę gospodyni domowej. Jednak po dwu-trzech miesiącach z dzieckiem miałam uczucie, że stopniowo głupieję. Nie miałam czasu przeczytać codziennej gazęty, nie mówiąc już o wzięciu do ręki jakiegoś czasopisma. Nawet w telewizji nie mogłam oglądać wiadomości, gdyż w czasie ich nadawania przypadała pora karmienia. Stopniowo czułam się spychana do roli, której nigdy nie chciałam odgrywać- do rołi zwykłej kury domowej. Wcale nie chcę by to, co codziennie robię dla rodziny traktowane było jako oczywistość. Mój mąż i ja ŻyjemJ w różnych światach: on ma swój zawód, a ja dziecko. To jest okay. Jednak on nie Zna mego dnia powszedniego i dlatego trudno mu wyrazić mi za to wystarczająco dużo uznania. I w tym tkwi problem.”

Katarzyna (34), ma dwuletnią córkę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *