Przemiana ciała i duszy

Duchowy proces stawania się matką kosztuje nieskończenie wiele sił. Przemiana fizyczna – powrót do dawnej formy wymaga czasu. Siły i czas są jednak deficytowym towarem, jeśli jest się w domu samą z dzieckiem. Obcowanie ze stałymi wymaganiami prowadzi do swego rodzaju letargu i pierwszą rzeczą z jakiej kobiety w takiej sytuacji rezygnują, to dbanie
o własny image. Nie tylko dlatego, że po nieprzespanych nocach nie ma się na to ochoty dbanie o siebie wydaje się też niepraktyczne i skomplikowane. Istotnie, przy dziecku, które ciągle się ślini, pluje i rozpryskuje wokół siebie wszelkie kleiki, zupki czy soczki, zrezygnowanie z wystrzałowych ciuchów jest sensowne. Perfekcyjny makijaż jest również zbędny, zwłaszcza, że w czasie pierwszych tygodni młoda matka bardziej niż zwykle poci się i często jest bliska łez. Zalecane ćwiczenia gimnastyczne, prowadzące do odtworzenia dawnej sylwetki również są zaniedbywane, gdyż każda wolna minuta jest cenna i chętnie spędza się ją w zupełnie inny sposób. Jest to wszystko zrozumiałe, jednak z nieuchronną pewnością prowadzi do nikąd. Coraz więcej młodych matek dryfuje przez dzień, w którym nic, co by je dotyczyło nie znajduje stałego miejsca czy przestrzeni w życiu. Kobiecie spętanej procesem stawania się matką i bycia gospodynią domową dni przeciekają przez palce, bez poczucia że osiągnęło się coś namacalnego czy widocznego. I nawet gdy uda się wykroić z codzienności chwilę czasu, to wszystko wydaje się bardziej sensowne niż praca nad sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *